Mia?e? by? przy niej

mia?e? by? na ka?dy znak
takiej dziewczynie
do nóg si? rzuca ca?y ?wiat
na ka?d? chwil? mia?e? jej przynie??
powietrza przejrzystego smak
ka?dym oddechem wo?a o ciebie
i tylko ty nie widzisz jak...

ref.
G??boko w ?rodku gdzie?
i cho? by ?ladu ?ez
jej oczy nie pozna?y nigdy, nie
g??boko w ?rodku tam
otwiera ci swój ?wiat
otwiera wszystko to, co w sercu ma

Mia?e? by? przy niej
pilnowa? czy nie gubi si?
silnym ramieniem, si?? mia?e? by?
?eby mog?a czerpa? z niej
na ka?d? chwil? jeste? jej winien
Niebo z dostawa pod jej dach
ka?dym oddechem wo?a o ciebie
i tylko ty nie widzisz jak

ref.
G??boko w ?rodku gdzie?
i cho? by ?ladu ?ez
jej oczy nie pozna?y nigdy, nie,
g??boko w ?rodku tam
otwiera ci swój ?wiat
otwiera wszystko to, co w sercu ma /x3




Jak zwykle to ja - wykr?c? numer twój

i powiem ci - o tobie pisz? znów.
Cho? nie ten sam sens.
Imiona te? nie.
Lecz nie mog? wini? jego, ani jej.
To jednak by? b??d
i dobrze to wiem
Nie pomog?o dodatkowo czuj?, ?e
nadci?ga ten dzie?
Gdy wszystko zmieni si?
Ba?agan tu zostanie,
a w nim ja

Nawet gdy nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egan?
z ?yciem tym

Nie ka?dy o tym wie,
nieszcz??cia lubi? by?
Parami dobierane - tak to jest
Nie jed? nigdzie - to nie czas
Naprawde to z?y znak
Minie kilka dni
mo?e l?k przestanie trwa?
nadzieje jednak mam
odzyska? b?ogi stan
Do wielu ?ez - nie wiele trzeba mi
Ale to nie mój cel, ?eby si? ofiar? sta?
Pos?a?am ju? - wi?c teraz id? spa?

Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna?
Nawet mnie nie znasz, ale obiecaj
Po?wi?cisz jedn? chwil?, albo dwie
Kiedy obejmiesz - poczuj? si??
Tak trudno b?dzie si? po?egna? z ?yciem tym

Szkoda, ?e mina w jaki? sposób uderza w ciebie
Wiemy oboje, ?e prawda by?a rozstrojona
Powinnam milcze?, bo kopie sobie g??bszy do?ek
Czuj? si? dziwnie ?piewaj?c do innego nieba